
20 lat minęło jak jeden dzień...


uczennicą, wszystkie moje koleżanki tańczyły w zespole. Część odeszła w IV, V klasie, ale wszystkie z sentymentem wspominają czasy w zespole.
J.Sz: Kto tańczy w zespole najdłużej? M.L: Muszę się przyznać... ja; miałam 3 lata, gdy dostałam rolę Kangurka, później Kaczuszki, a później było wiele, wiele ról... H.B: Zaczynałyśmy obie z Małgosią, to był rok 1986. J.Sz: A czy do zespołu zapisywali się też chłopcy? A.L: O, tak, zawsze miałyśmy w "żabkach" jakiegoś "rodzynka". W składzie byli: Mariusz Filar, Mateusz Baran, Maciek Szelążek, Przemek Stram, a obecnie jest Pawełek Baran. J.Sz: Wiem, że w ciągu tych dwudziestu lat nazbierało się 42 tańce; to średnio dwa na rok? A.L: To różnie bywa. W tym roku, być może, powstaną nawet cztery, bo od trzech lat powstają też tańce w grupie młodszej. J.Sz: Jakie są grupy?
H.B: Młodsza - to dzieci od ok. II klasy szkoły podstawowej do IV, V klasy. To zależy od prozaicznej rzeczy - wzrostu, czyli tego, czy pasują do układu. Starsza - to też pojęcie względne, właśnie ze względu na centymetry od V do... (tu śmiech rozmówczyń) nieograniczony (prawie). Zdradzimy tu tajemnice, że Małgosia jest najstarszą "żabką". J.Sz: A czy był jakiś trudny moment w pracy z zespołem, kiedy chciały Panie powiedzieć:"Dość!" A.L: Na pewno były takie momenty, pamiętam, że mówiłyśmy sobie "dociągniemy" do piętnastolecia. Ale po jubileuszu przyszły nowe pomysły i nie było już o tym mowy. Inne trudne momenty to te, gdy zespół gdzieś poniesie porażkę. Ale to, wbrew pozorom, jest też potrzebne, bo dzieci muszą nauczyć się, że nie zawsze się wygrywa, trzeba umieć przyjąć to z klasą i twarzą. Takie momenty umacniają też zespół, oczywiście gdy zdarzają się tylko od czasu do czasu. J.Sz: Co teraz? Jak Panie widzą dalsze pracę?
A.L: W tańcu cały czas coś się zmienia; aby zachwycić widza, trzeba go teraz czymś zaskoczyć. A prawie wszystko już było. Teraz, gdy mamy już wiedzę i bagaż doświadczeń, wiemy, jak trudno wymyślić coś odkrywczego. Widziałyśmy mnóstwo grup tanecznych, dużo uczymy się od innych na festiwalach i przeglądach.
Na przykład temat: myszy i koty jest strasznie oklepany, ale wystarczy inna wizja układu, inne stroje i to już jest inny
...
|