
XXX - lecie Zespołu "Uherczanie"


Z staropolską gościnnością,
z której wioska nasza słynie
na swój Wielki Jubileusz
zapraszają "Gospodynie".
Będą śpiewy i muzyka
oraz innych imprez wiele
więc serdecznie zapraszamy
do Uherzec na niedzielę.
Tym krótkim, ale jakże wymownym wierszykiem zaprosiły gości na obchody XXX-lecia zespołu "Uherczanie" członkinie Koła Gospodyń Wiejskich z Uherzec. Zaproszenie przyjęli posłowie: Elżbieta Łukacijewska i Marian Kawa, wójtowie Tadeusz Franczyk i Zbigniew Sawiński, radni gminy Olszanica z przewodniczącym Zbigniewem Dubielczykiem, zaprzyjaźnione zespoły: "Korolik" ze Stefkowej, "Czaszynianie" z Czaszyna i "Hoszowczanie" z Hoszowczyka, najliczniejszą grupę gości stanowili jednak mieszkańcy Uherzec Mineralnych.
Jak przystało na zespół ludowy, cały program wypełniły piosenki w wykonaniu czterech zespołów. Na program złożyły się piosenki ludowe, biesiadne, piosenki pogranicza (łemkowskie i ukraińskie), przyśpiewki, wiersze okolicznościowe z dedykacją dla zespołu oraz dodatkowo występy kapeli z Czaszyna z solistką.
Były życzenia, brawa, kwiaty i drobne upominki dla zespołu. "Sto lat" dla zespołu i jego założycielki Stanisławy Roztockiej w wykonaniu widzów koncertu jubileuszowego bardzo wszystkich wzruszyły. Na zakończenie uroczystości odbył się festyn na stadionie.
Dla zainteresowanych i potomnych krótka historia zespołu.
W 1974 roku przy Kole Gospodyń Wiejskich, którym kierowała Józefa Rachwał - sekretarz Koła Stanisława Roztocka założyła Zespół Ludowy "Uherczanki". W skład zespołu wchodziło 15 młodych, rozśpiewanych członkiń. Nie miały pieniędzy na zakup nowych strojów, więc postanowiły uszyć same, co udało się im bardzo dobrze.
Ich pierwsze występy to były dożynki wiejskie, potem gminne, powiatowe i wojewódzkie, a nawet diecezjalne, przyjmowały zaproszenia na różne imprezy organizowane w okolicznych gminach, a nawet w odległych miejscowościach, bo szybko wieść o rozśpiewanym zespole rozeszła się w województwie.
Pani Stanisława Roztocka od samego początku układała wszystkie programy i teksty piosenek ludowych, dlatego piosenki były oryginalne i na czasie, poruszały bowiem spraw dziejących się wokół i bolączek wiejskich. A było o czym pisać - nie było świetlicy, Dom Ludowy wymagał remontu, droga przez wieś była w fatalnym stanie, nie paliły się lampy uliczne. Po ciętych przyśpiewkach skierowanych do władz, wiele spraw załatwiono szybciej. Dowcipne wiersze p. Stanisławy wywoływały huragany śmiechu na widowni.
Z roku na rok zespół stawał się bardziej popularny; koncertował w Niemczech i na Węgrzech.
Brali udział (w 1984 r.) w Przeglądzie Zespołów
...
|