|

Złoto z białego puchu


29 stycznia z zaliczanego do Pucharu Polski szlaku
"Śladu Niedźwiedzia" był nie tyle przepustką co wręcz moralnym nakazem
podporządkowania się sugestiom Jacka Włodarczyka, prezesa jego
macierzystego krakowskiego klubu, by reprezentować Polskę na
zbliżających się Mistrzostwach Świata w Niemczech, w kraju, w barwach
którego startują czołowi europejscy zawodnicy. Pojechał do Turyngii, w
góry jakże Bieszczadom podobne. Trzeciego dnia mistrzostw, 12 lutego,
pokonawszy 16 współzawodników odebrał złoty medal i wysłuchał Mazurka
Dabrowskiego. Na podium towarzyszyli mu Belg i Niemiec. Ten medal
mówiący o osobistym zwycięstwie nad rywalami był także składową
zespołowego sukcesu. Polska ekipa wróciła do kraju z tytułem
drużynowego Mistrza Świata. - Moja osobista pasja
to oczywiście dziedzina niszowa i mimo stałego wzrostu zainteresowania
taką już pozostanie. Jest niezwykle widowiskowa, wabi rzesze turystów,
obserwatorów i w jakiś sposób również wabi ludzi w Bieszczady. W
masowym, społecznie liczącym się wymiarze ludzie pasjonują się zimą,
pasjonują nartami. Nie chodzi o dziecięce fascynacje Małyszem
przekuwane na wzmożony nabór do klubów sportowych, ale o stale rosnący
napór na trasy zjazdowe i wyciągi. Masowy już napór, któremu wizja
przyszłego Przysłupia ma sprostać. Daleko za narciarstwem zjazdowym
jest turystyka narciarska pojmowana jako zimowa odmiana turystyki
pieszej. Bieszczady latem są pełne turystów, po tych samych szlakach
wędrować można również zimą, korzystając z gęstej już sieci
turystycznego zaplecza noclegowego i gastronomicznego. Nasze psie trasy
są wymarzonym miejscem zarówno wyczynowych biegów narciarskich jak i
rekreacyjnych spacerów z przypiętymi do nóg deskami i właśnie ten
sposób zimowego wypoczynku w Bieszczadach wydaje się być receptą na
aktywizację Bieszczadów o tej porze roku. Jeśli nie na aktywizację
docelową, to przynajmniej przejściową, a najlepiej towarzyszącą długim
jeszcze staraniom o stację sportów zimowych w Przysłupiu, w każdym
razie receptą będącą już dziś w zasięgu ręki - mistrz świata mówi o
zimowych perspektywach Bieszczadów. Póki co o
sławie Przysłupia decydują psy. Kudełka ze swymi psami pod polskimi
barwami narodowymi, pod schematycznym pojęciem Bieszczady i precyzyjnym
adresem Przysłupia zameldował się w Turyngii po medal mistrza
świata.
|
|
1
2
|
| |
| ostatnio zmieniony: 2006-03-18 13:26:57 |
Dodaj swój komentarz.
|
|
|
Redakcja
ul. Rynek 8
38-600 Lesko
tel./fax. 013 469 69 99
echo-lesko@bieszczady.info.pl
|
Redaktor naczelny:
Jadwiga Czyżewicz-Szurlej
Konto bankowe gazety:
81 1020 2980 0000 2102 0032 7478
|
|
|
|
Echo Bieszczadów w wersji papierowej do nabycia w Lesku i okolicach oraz w redakcji.
Materiały do kolejnego numeru zbieramy do 25 każdego miesiąca.
Materiały od Internautów zamieszczamy chętnie na naszych łamach, pod warunkiem, że wyrażą zgodę.
|
Możliwość zakupu numerów archiwalnych.
Prenumeraty nie prowadzimy.
Istnieje możliwość zakupu numerów archiwalnych Echa Bieszczadów w dwóch opcjach:
OPCJA pierwsza: 10 numerów (od nr. 6.2005) - cena 25 zł (+ 5 zł koszt wysyłki)
OPCJA druga: 3 ostatnie numery - cena 7,50 (+ 2,50 zł koszt wysyłki)
W celu zamówienia numerów archiwalnych należy:
- Wpłacić na konto gazety 81 1020 2980 0000 2102 0032 7478
kwotę za gazety i koszty przesyłki. W opisie wpłaty podać imię nazwisko i adres na który ma być dostarczona przesyłka.
- Wysłać mejla: echo-lesko@bieszczady.info.pl z danymi oraz potwierdzeniem zamówienia numerów archiwalnych.
- Jeśli interesuje Państwa tylko określony numer gazety proszę napisać o jaki numer chodzi i wybrać opcję drugą. Redakcja zastrzega, że niektórych numerów nie ma zupełnie, ponieważ nakład wyczerpano.
|
Wszystkie numery archiwalne Echa Bieszczadów
|
|