Każdy, kto choć raz był w Bieszczadach, zapamiętał niepowtarzalny...
Każdy, kto choć raz był w Bieszczadach, zapamiętał niepowtarzalny urok małych wiejskich cerkiewek, które stanowią
od wieków nieodłączny element krajobrazu południowo-wschodniej Polski. Ich oryginalna architektura, tworzona na styku Wschodu i Zachodu, należy do ciekawszych zjawisk w europejskiej kulturze.
Podczas podróży przez Bieszczady nie wolno pominąć żadnej z urokliwych cerkiewek bieszczadzkich.
W ostatnim czasie powstał szlak architektury drewnianej, który pomaga poznawać te perełki architektury.
Od XV wieku powstawały we wsiach wśród lasów drewniane kościoły i cerkwie. Zachwycają smukłe proporcje gontem krytej nawy i wyniosłej wieży z nadwieszoną izbicą w kościołach, zaś z cebulastym hełmem w cerkwiach.
Miejscowi cieśle przekładali na język drewna formy ceglanej architektury gotyckiej, posługując się tą samą techniką "na zrąb", którą znali i stosowali od pokoleń przy budowie chaty, stodoły, spichlerza.
Zabytki architektury sakralnej, leżące na uboczu głównych szlaków turystycznych są stosunkowo mało znane. Tym większe niespodzianki czekają każdego miłośnika sztuki, który zapuści się w te strony.
Warto odwiedzić: Bukowiec koło Terki, Bystre koło Michniowca, Górzanka, Hulskie, Komańcza, Krywe, Łopienka, Polana, Rosolin, Rzepedź, Smolnik nad Sanem, Terka, Turzańsk oraz jedną z najstarszych (XVII w.) w Ustianowej Dolnej.
Większość drewnianych świątyń wiejskich była harmonijnie powiązana z otaczającym je krajobrazem. Najczęściej wznoszono je na niewielkich wzniesieniach otaczając zawsze wieńcem drzew. Dlatego tak łatwo odnaleźć miejsca gdzie stała cerkiew w opuszczonych wsiach czy osadach.
Pomimo, że cerkiew już nie istnieje najczęściej rosną dokoła drzewa. Takie miejsca można zobaczyć np.: na Wołosatem lub na Tworylnem.






