Jedna z kluczowych atrakcji turystycznych na terenie Bieszczadów. Wielce kontrowersyjna od momentu jej powstania.

Jedna z kluczowych atrakcji turystycznych na terenie Bieszczadów. Wielce kontrowersyjna od momentu jej powstania.
Od samego początku dzieli turystów na dwie grupy: jednych lubiących wypoczywać na plaży, a drugich u których samo wspomnienie Zalewu Solińskiego wywołuje alergiczną reakcję graniczącą z paniką.
Plany budowy sztucznego zbiornika wodnego na górnym Sanie powstały już w okresie międzywojennym lecz w związku ze znanymi przez wszystkich okolicznościami ich realizację odkładano, aż do roku 1961 kiedy to rozpoczęto największą demolkę budowlaną w Bieszczadach. Budowa, która angażowała przez 7 lat 7 tysięcy budowlańców spowodowała nieodrwacalne zmiany w krajobrazie.
Dzięki przegrodzeniu rzeki San w miejscowości Solina około 4000 ludzi musiało opuścić swoje domy i przenieść się do innych miejscowości, które nie znajdowały się w granicach planowanego zalania.
Pewną ciekawostką jest fakt, iż w początkowej fazie budowy, budynki pozostawione przez wysiedlaną ludność rozbierano, a potem gdy okazało się, że budowa może przeciągnąć się w czasie poza założone ramy czasowe, pozostawiano całe domy, las czy nawet cmentarze.
Dzięki temu często słyszy się, iż w niektórych zatokach wypłukiwane są pozostałości cmentarzy, a niedostępne zatoki gdzie las nie został wycięty są mekką płetwonurków poszukujących ciekawych miejsc do nurkowania.
Sama zapora jest konkrukcją z żelbetonu o
długości 664 metrów i wysokości 82 metrów (najwyższa zapora w Polsce), a jako ciekawostkę można powiedzieć, iż ilość zużytego betonu do jej budowy wystarczyłaby na wybudowanie muru wysokości 1 metra i szerokości również 1 metra wokół całej granicy naszego państwa.
Generalnie w sezonie letnim nad Zalew Soliński ściągają tysiące turystów przemieniając Solinę i Polańczyk (dwie najpopularniejsze miejscowowści nad zalewem) w pełne gwaru deptaki.
"Solinę" mimo wszystko warto odwiedzić, chociażby po to by przekonać się czy zaszłyszanie opinie są zgodne z prawdą.
My polecamy ten szczególny zakątek bieszczadów osobom szukających: wrażeń związanych z przekroczeniem pod każdym względem pojemności turystycznej tego terenu, mężów, żon lub innych atrakcji wynikajcych z obecności ogromnej masy ludzi w tym samym miejscu.





